czwartek, 16 lutego 2017

Ciekawostka modowa #Krótka Historia Rajstop


Rajstopy to absolutny must-have w szafie każdej kobiety. Przetrwanie wczesnej wiosny, jesienni czy zimy bez tej części garderoby jest niemożliwe. Kupienie rajstop w dzisiejszych czasach nie stanowi żadnego problemu. Od wyboru kolorów i wzorów można dostać dosłownie zawrotu głowy. Tymczasem jeszcze kilkadziesiąt lat temu problemem okazywał się nie wybór fasonu, a dostępność rajstop.


Pierwsze rajstopy pojawiły się w XI wieku i były zarezerwowane tylko i wyłącznie dla mężczyzn. Były to przede wszystkim wełniane i jedwabne pończochy oraz nogawice, czyli rajstopo-spodnie bez okrycia dolnej części tułowia. Panowie docenili ich podstawowe zalety, którymi zdecydowanie były: wspomaganie prawidłowego krążenia, ochrona przed zimnem i eksponowanie mięśni. Najbardziej modne były dziane pończochy jedwabne. Stanowiły one symbol luksusu i stać było na nie tylko najbogatszych.


Po I wojnie światowej kobiety zaczęły odsłaniać nogi spod długich spódnic, szybko sięgając po pończochy. W latach 20-tych najbardziej pożądanymi były pończochy francuskie, jedwabne w kolorze piaskowym. Ceny ich były bardzo wysokie - za jedną parę trzeba było zapłacić ok. 50 zł. W tamtych czasach była to kwota odpowiadająca np. 50 kg cukru. Mężczyźni byli przerażeni kwotami jakie ich żony wydają na pończochy. Podobno dlatego pojawiła się plotka, że noszenie pończoch powoduje szybszy porost włosów na nogach ;)


Nastały czas II wojny światowej i coraz trudniej było kupić rajstopy oraz mało kogo było na nie stać. Jednak wielbicielki pończoch nie chciały z nich rezygnować, dlatego szybko wpadły na pomysł, żeby z tyłu nogi malować kredką do oczu czarną kreskę, która przypominała szew jak na pończosze. Co ciekawe, istniało nawet specjalne urządzenie do rysowania prostej kreski. Niektóre panie rysowały nawet lecące oczko czy koronkowe wykończenie.


Od lat 60-tych do lat 80-tych pończochy były zarówno drogie, jak i trudno dostępne. Dlatego pojawił się nowy zawód - repasaczki. Pani repasaczka maszyną naprawiała popsute pończochy i rajstopy. Ich naprawa polegała na "łapaniu oczek" przy pomocy specjalnych igieł. Naprawa rajstop była relatywnie tania w porównaniu do kupna nowej pary.


Przełom nastąpił w 1959 roku, kiedy naukowiec Allen Gant wynalazł tak zwane panty legs, będące kombinacją pończoch i majtek. Był to początek ery na rajstopy. Rozpowszechniała je brytyjska projektantka Mary Quant, która potrzebowała rajstop do swoich spódniczek mini (tutaj możecie przeczytać jak powstała mini). Dzięki grubym rajstopom kobiety mogły poruszać się swobodnie w minispódniczkach. Quant początkowo zamawiała rajstopy bezpośrednio z teatru. Rajstopy i spódniczka mini była ulubionym lookiem modelki Twiggy, czyli Jane Shrimpton, która była wzorem do naśladowania dla modnych, młodych dziewczyn.


Nie trzeba było długo czekać, aż popularny trend z ulicy zostanie podchwycony przez znanych projektantów mody. Jako pierwszy do swojej kolekcji wprowadził rajstopy Pierre Cardin. W 1965 roku nowy element garderoby pojawił się w grubszej wersji i  jaskrawych kolorach na zimę oraz w białej i wzorzystej na lato. Rosnąca popularność rajstop nie umknęła uwadze innych projektantów, którzy w tym samym czasie zaproponowali klientkom swoje własne pomysły. Mary Quant wypromowała modny dodatek w szerokiej gamie kolorów, a Emilio Pucci zaprezentował na nim charakterystyczne dla swojej marki wzory. Tym  właśnie sposobem rajstopy opanowały rynek mody.  Dziś wydaje się, że na stałe zagrzały sobie miejsce wśród niezbędnych elementów kobiecej garderoby i raczej nic nie zwiastuje kresu ich popularności. 



12 komentarzy :

  1. Ale ciekawostki :)O połowie informacji nie miałam pojęcia.
    www.sylwiaszewczyk.com

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny i rzetelny post, trafiłam do Ciebie z promocje z FB i dodam cię do obserwowanych blogów, podoba mi się u Ciebie, pozdrawiam Babooshka Style

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :) Serdecznie zapraszam :)

      Usuń
  3. Moja babcia opowiadała mi, jak rysowała kreskę na łydkach w młodości :-D Wzorzyste rajstopy i cieniutkie pończochy to moje ulubione modele.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach uwielbiałam słuchać babcinych opowieści modowych :)

      Usuń
  4. świetny wpis - a ja kocham kolorowe rajstopy. Sukienki, spódnice... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna seria! Bardzo mi się u Ciebie spodobało, bardzo ciekawe posty! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiele ciekawostek, bardzo fajny wpis:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny post! Nie wiedziałam, że pierwsze rajstopy stanowiły element męskiej garderoby. No i trochę mnie zaskoczyła informacja, że w latach 20-tych obawiano się szybkiego porostu włosów na nogach - myślałam, że wtedy jeszcze depilacja nie była w modzie i było większe "przyzwolenie społeczne" na owłosienie u kobiet ;)
    Pozdrawiam!
    Ola

    OdpowiedzUsuń