niedziela, 14 stycznia 2018

Ciekawostka modowa: #Botforty


Muszkieterki, a dokładnie botforty, to buty sięgające za kolano. Ich nazwa pochodzi od francuskiego określenia bottes fortes (z języka francuskiego fortes oznacza: silny, pancerny). Botforty nosili średniowieczni rycerze, muszkieterzy czy żołnierze wojsk napoleońskich, których tego rodzaju obuwie chroniło przed ciosami przeciwnika.


Botforty swoją karierę w historii mody damskiej nie zaczynają od pozytywnego wydźwięku. Jako pierwszy w latach 50-tych wykorzystywał je przemysł erotyczny. Następnie potencjał w kozakach za kolano dostrzegł fotograf i reżyser Irving Klav, zwany "Królem Pin-up'u". Irving ubierał modelki w czarne opinające nogi buty z gorsetowym wiązaniem z tyłu, pończochy i obcisłą bieliznę. Król pin-up'u wypromował między innymi słynną modelkę Bettie Page. Był uważany za promotora fetyszyzmu. Jego karierę zakończył incydent w 1955 roku. Podobno pewien chłopiec tak bardzo był zafascynowany jego zdjęciami, że popełnił samobójstwo. To wydarzenie spowodowało, że fotograf został oskarżony o promowanie złych wzorców.


Roger Vivier to francuski projektant, który w 1963 roku stworzył czarne botforty z krokodylej skóry dla marki Yves Saint Laurent. W taki oto sposób buty za kolano zaistniały w świecie mody. Na łamach magazynu "Vogue" pisano: "błyszczące, dopasowane i podkreślające nogi". Choć redaktorzy najsłynniejszego pisma o tematyce modowej byli zachwyceni projektem francuskiego projektanta, to świat nie był jeszcze na nie gotowy. Musiały poczekać na lepszą reputację.


W 1967 roku słynna modelka i aktorka Brigitte Bardot ubrała czarne kozaki za kolano do klipu "Harley Davidson" i wówczas botforty zaczynały budzić lepsze skojarzenia. Zaczęły je także nosić inne ikony stylu, takie jak szwedzka aktorka Britt Ekland czy Jane Fonda w filmie "Barbarella". Śladami Viviera poszli wielcy projektanci między innymi Pierre Cardin czy Emanuel Ungaro i również zaczęli projektować buty za kolano. W latach 70-tych do grona projektantów muszkieterek dołączyła Brytyjka - Vivienne Westwood. Kolekcję "bondage" poświęciła fetyszyzmowi w punkowym wydaniu. Uważała, że sex interesuje ludzi najbardziej, więc wokół tej tematyki zbudowała nową kolekcję.


Scena rokowa również pokochała buty za kolano, zwłaszcza wokalistka zespołu Blondie - Debbie Harry. Długie obuwie sięgające uda stało się nieodłączną częścią jej scenicznego wizerunku.


W latach 80-tych na chwilę  zapomniano o muszkieterkach. Ich wielki come back nastąpił w 1990 roku, kiedy na ekrany kin wszedł zabawny i poruszający film "Pretty Woman". Myślę, że nie ma wśród Was osoby, która by go nie oglądała. I tak za sprawą Vivian Ward, którą zagrała wspaniała i piękna Julia Roberts, botforty wracają na stałe do świata mody.

Obecnie botforty nie kojarzą się tak jednoznacznie. Zważywszy na charakter wykonania niektóre modele przestały przypominać erotyczny gadżet, jednak ze względu na swoją historię, zawsze będą kojarzyć się z seksualnością. To zdecydowanie buty dla odważnych kobiet. Jak je nosić, aby nie wyglądać wulgarnie?


Po pierwsze, musimy dobrać fason do swojej sylwetki. Panie o zgrabnych i długich nogach mogą pozwolić sobie na opiętą cholewkę i wąski obcas. Panie z bardziej masywnymi nogami powinny wybrać szerszą cholewkę i obcas na słupku, który zrównoważy sylwetkę. Jeżeli decydujemy się na tak odważne buty, to pozostała część garderoby powinna być stonowana. Kozaki za kolano tworzą zgrany duet z mini sukienką w stylu boho. Pamiętajmy, że odsłonięta część uda pomiędzy butem a sukienką nie może być zbyt duża. Wówczas unikniemy niesmacznych spojrzeń mijających nas osób. Dobrym zestawem jest połączenie botfortów z prostymi jeansami. Mnie najbardziej podobają się w wersji ze spódnicą lub sukienką midi. Wówczas cała stylizacja traci swój drapieżny charakter, ale zyskuje na elegancji.


                                                                                                                                                                                                                                                źródło zdjęć: pinterest.com

5 komentarzy :

  1. Wyglądają pięknie - jeszcze takich nie mam bo wydają mi się wygodne, ale wszędzie czytam pozytywne opinie. Chyba sobie zamówię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również ich nie posiadam, ale ich historia mnie zafascynowała :)

      Usuń
  2. Świetny, rzeczowy wpis o moich ukochanych over knee boots! Zakrywają tyyle nogi, a wygląda się w nich tak zmysłowo!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo podobają mi się takie buty, ale ostatnio w sklepie nie mogłam znaleźć konkretnego modelu, który przypadłby mi do gustu. Bardzo fajne ciekawostki. Nasuwa się myśl, że to buty dla silnych i walecznych kobiet :D

    OdpowiedzUsuń