poniedziałek, 21 maja 2018

Jak się ubrać do filharmonii?


Filharmonia to miejsce wyjątkowe, przepełnione sztuką, muzyką i kulturą. To w jej murach organizowane są koncerty muzyki poważnej, ale nie tylko. W ostatnim czasie miałam okazję być na koncercie muzyki zespołu Queen symfonicznie, w wykonaniu orkiestry Alla Vienna, chóru Vivid Singers i Mariusza Ostrowskiego, który wcielił się w postać samego Freddiego Mercury'ego. Połączenie symfonicznych pierwiastków muzyki zespołu Queen z rockowym potencjałem muzyki salonowej wprowadził mnie w zachwyt i oniemienie, jednak to temat na oddzielny post :) Dziś spieszę z odpowiedzią na pytanie: "jak się ubrać do filharmonii"?

Podstawa jest prosta - strój powinien być schludny i elegancki. Najlepszym wyborem będzie sukienka koktajlowa, garnitur lub garsonka. Długa suknia wieczorowa jest zarezerwowana na wydarzenia o szczególnie dostojnym i uroczystym charakterze, jak premiera lub prapremiera, z udziałem wyjątkowych gości. Z ekscentryczności w ubiorze należy zrezygnować. Niemile widziane są pstrokate i jaskrawe barwy, co mogłoby zwracać uwagę innych widzów oraz dekoncentrować artystów. Dozwolone są natomiast stonowane kolory, takie jak czerń, granat, grafit oraz szarości skomponowane z bielą. Wszelkie nakrycia głowy zostawiamy na inną okazję.

Na samym początku koncertu ujęły mnie słowa prowadzącego: "W całej Polsce nie ma tak eleganckiej publiczności jak w Szczecinie". Te miłe słowa pokazują, że nawet sami artyści przykuwają uwagę do naszego stroju, bowiem to, w jaki sposób się prezentujemy oznacza między innymi szacunek dla występującego i tego co, chce nam przekazać.

Zgadzacie się z tymi słowami? Jestem ciekawa jaki strój preferujecie na wyjście do teatru, filharmonii czy opery?


sukienka/dress - Lidia Kalita [podobna tutaj]
torebka/bag - Solar [tutaj]
buty/shoes - Warehouse na Zalando [podobne tutaj]
okulary/sunglasses - Bijou Brigitte
zegarek/watch - Daniel Wellington [tutaj]
biżuteria/jewellery - Yes [tutaj, tutaj, tutaj, tutaj]


18 komentarzy :

  1. Prześliczna fryzura! :) Chciałabym umieć się tak czesać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdo, ja też :) Mama mnie tak pięknie uczesała :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Ta sukienka jest bardzo w moim stylu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam sukienki odcinane w pasie i szyte z koła :) Typowe lata 50-te :)

      Usuń
  3. Przepiękna sukienka. Idealnie trafia w moje gusta :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna sukienka w sam raz do takiego miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Mała czarna" jest idealna na każdą okazję, prawda? :)

      Usuń
  5. Śliczna sukienka :). Sama wybieram się niedługo do filharmonii więc dzięki za podpowiedź :) za taką kreację to brawa od publiczności mogą dostać nie tylko artyści, ale my także my same ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniale! Cieszę się, że mogłam pomóc :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Świetna stylizacja, jednak to prawda że buty mają znaczący wpływ. Bo z tego co widzę niby jakże prostą podstawę zamienią w ciekawą stylizacje. Ostatnio widziałam podobne buty na zoio. Naprawdę wyglądasz cudownie, pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolino, bardzo dziękuję! Dodatki mogą zmienić lub nadać nowego wyrazu całej stylizacji :)

      Usuń
  7. Ja w sukienkach nie chodzę, więc stawiam po prostu na eleganckie spodnie i koszulę/żakiet :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna sukienka, na bank również spisałaby się w teatrze. W końcu mała czarna dobra jest na wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Mała czarna jest niezawodna :)

      Usuń
  9. Wszystko jeszcze zależy, gdzie do teatru czy opery idziemy. Część teatrów ma offowa atmosferę, zbyt elegancki strój będzie zwracal uwagę. Do opery Krakowskiej można iść w zwykłej, schludnej sukience, ale do TWON już lepiej założyć koktajlowe. Do Wiedeńskiej można bawić się w wieczorowe maxi. Tam nie da się wyglądać zbyt strojnie (no może w sukni w typie czerwonego dywanu, ale kto z nas taka posiada).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie Paula. Wszystko zależy od miejsca, a nawet od rodzaju samego koncertu. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam :)

      Usuń