poniedziałek, 7 maja 2018

OUTFIT OF THE DAY: Kombinezon w kwiatowy wzór


Promienie słoneczne wdzierające się o poranku przez okna, śpiew ptaków i zazieleniony krajobraz za oknem to znak, że w końcu zawitała do nas upragniona i piękna wiosna. Jak co roku, nadejście ciepłych dni oznacza wymianę garderoby na letnią. W majowy weekend w końcu znalazłam czas na porządki w szafie. Wszystkie ciepłe rzeczy trafiły do kartonów, a te letnie powędrowały na wieszaki i półki. Ze zmianą garderoby na letnią wiąże się fakt, że przeglądam i przebieram wszystkie ubrania. Jeśli jakiejkolwiek rzeczy nie ubrałam ani razu w poprzednim sezonie to odkładam ją do oddania. Natomiast jeśli ulubioną sukienkę już zniszczyłam, to rozstaję się z nią z żalem i wyrzucam do kosza. Podobnie postępuję z butami i torebkami. W tym względzie jestem pedantką - lubię gdy wszystko jest poukładane i na swoim miejscu. 

Rzeczy, które odkładam do oddania przechodzą przez ręce moich sióstr, siostrzenicy i przyjaciółek. Zdarza się, że ubranie, które z pewnych względów mi nie odpowiada (za krótkie, zbyt obcisłe, za długie) na innej figurze zyskuje nowe "życie". Pozostałą cześć odłożonych i w dobrym stanie rzeczy oddaje potrzebującym. 

Takie wymiany działają w dwie strony :) I właśnie w taki sposób nabyłam mój nowy, piękny kombinezon w kwiaty :) U mojej przyjaciółki leżał na strychu i od dwóch sezonów tylko się kurzył. Ja znalazłam dla niego nowe miejsce w swojej szafie i myślę, że w te wakacje nie raz będziemy razem przemierzać ulice.

Czy Wy również stosujecie takie wymiany? Co robicie z rzeczami, w których już nie chodzicie? A może jesteście typem chomika i odkładacie wszystko "na później"? Chętnie poczytam w komentarzach :)


kombinezon/overalls - Miss Selfridge [podobny tutaj i tutaj]
kapelusz/hat - Anna Field [tutaj]
koszyk/bag - prezent z Ekwadoru
okulary/sunglasses - Bijou Brigitte
naszyjnik/pendant - Apart [tutaj]
zegarek/watch - Daniel Wellignton [tutaj]


26 komentarzy :

  1. Przepięknie na Tobie leży, ja zwykle spoglądam z zazdrościa bo jakoś czuję się źle w takich cudach a tak bardzo bym chciała je nosić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inga, kiedyś miałam podobnie. Zupełnie nie czułam się w tak szerokich nogawkach. Od jakiegoś czasu sięgam już tylko po ten typ spodni :) Myślę, że przyjdzie taki moment w którym i Ty poczujesz się dobrze w takim kroju spodni :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Bardzo lubię kombinezony, choć raczej nie tak wzorzyste. Ale ty wyglądasz pięknie z tymi kwiatami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam kombinezony, extra wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz po sukienkach, to mój ulubiony element garderoby :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. zdecydowanie jestem typem chomika, czasem mnie to strasznie wkurza, bo żal mi się rozstać z rzeczami, których już nie noszę i tak się gromadzi kupka na kupce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, proponuję, żebyś odłożyła do jednego kartonu rzeczy w których nie chodziłaś w poprzednim sezonie. Jeśli w te lato po te ubrania nie sięgniesz to znaczy, że już nigdy ich nie założysz. Może w ten sposób będzie Ci łatwej pozbyć się niepotrzebnych rzeczy :)

      Usuń
  5. Piękny ten kombinezon :) Dobrze dopasowany do sylwetki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :) Polecam, kobietom o sylwetce typu gruszka do noszenia takich szerokich spodni. Idealnie równoważą sylwetkę :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) I taki skarb mógł leżeć gdzieś na strychu. Zapomniany i nienoszony ;)

      Usuń
  7. Wielu stylistów zapowiadało, że motyw kwiatów dalej będzie na topie i widzę, że rzeczywiście tak jest bo świetnie wyglądasz.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny kombinezon, cudnie wyglądasz na tych zdjęciach. Świetnie pasuje dla Ciebie;) wyglądasz w nim pięknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za tyle miłych słów :)

      Usuń
  9. Wiosenny look :) Bardzo ładny ten wzór na kombinezonie i kształt jego dekoltu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kombinezon jest piękny :) Ja rzeczy raczej dzielę na zniszczone do wyrzucenia i przechodzone do chodzenia po domu. Coraz rzadziej zdarza mi się kupić coś w czym nie chodzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również, nie kupuję rzeczy w których nie chodzę, raczej jest to na zasadzie, że dana rzecz mi się po prostu znudzi, opatrzy itp. :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  11. Piękny kombinezon, podoba mi się rozcięcie na plecach. Osobiście lepiej się czuję w zwężonych nogawkach, ale to kwestia figury. A... no ikoszyk cudny!

    OdpowiedzUsuń