czwartek, 24 sierpnia 2017

PARIS DAY 2: Koszulowa sukienka w paski


Trzeciego dnia pobytu w Paryżu naszym celem była dzielnica Montmartre do której dotarliśmy metrem. Nie ma w Paryżu drugiego takiego miejsca: położona jest na wzgórzu, panuje tam wyjątkowa atmosfera. Przy wąskich i krętych uliczkach stoją urocze kamienice, jest wiele zaułków i nastrojowych kafejek. Na legendę Montmartre składają się muzyka, sztuka i wino, szczypta rozwiązłości, a także nonszalancki stosunek do władzy i tradycji.

Słynna dzielnica paryskiej bohemy straciła wiele z dawnego romantycznego uroku, ale spacerując po cichych, zabytkowych uliczkach można się przenieść o sto lub więcej lat do czasów jej rozkwitu i szczytu popularności wśród artystów. Warto wybrać się tu o świcie.

Spacerując stromymi uliczkami docieramy do słynnego wiatraku na Montmartre - Moulin de la Galatte, znanego ze słynnego obrazu Renoira, w którym dziś jest restauracja.


Kolejnym przystankiem naszej paryskiej przygody była Bazylika Sacre-Coeur, która stoi na najwyższym punkcie miasta i jest najlepiej widocznym zabytkiem Montmartre. Jej ściany niezmiennie lśnią nieskazitelną bielą. Jest to spowodowane tym, że jasny kamień z doliny Sekwany i Marny, z którego została zbudowana bazylika, pokrywa się wapiennym osadem. Budowa bazyliki rozpoczęła się w 1875 roku i trwała około 39 lat.


Spacerując uliczkami Montmartre warto zajrzeć do legendarnego kabaretu Lapin Agile, którego stałymi bywalcami byli Picasso i Modigliani.


Ostatnim punktem naszej wycieczki w dzielnicy Montmartre był najsłynniejszy francuski kabaret Moulin Rouge. Powstał w czasach belle epoque, czyli okresie hołdującym beztrosce, zabawie i szeroko pojętej radości życia. To tutaj narodził się cancan. Początkowo odważny taniec wywołał falę krytyki, dziś stanowi główną atrakcję, która przyciąga miliony turystów. 

Kabaret Moulin Rouge rozpoczął działalność w 1889 roku i zajmuje budynek po dawnym młynie, któremu zawdzięcza swoją nazwę - z francuskiego moulin rouge oznacza czerwony młyn. Na dachu znajduje się czerwony wiatrak, który dziś jest symbolem ulicy czerwonych latarni. 


sukienka/dress - Zara [tutaj]
buty/shoes - Sergio Bardi [tutaj]
torebka/bag - Gabor
okulary/sunglasses - Bijou Brigitte [tutaj]


Przedpołudnie spędzone w malowniczej dzielnicy Montmartre było pięknym wstępem do tego, co czekało mnie później. Po obiedzie ruszyliśmy do Musée des Arts Décoratifs, gdzie zwiedziliśmy wystawę domu mody Dior z okazji 70-lecia powstania. Było to niesamowite przeżycie i spełnienie moich marzeń. Ale o tym już w kolejnym wpisie... :)


27 komentarzy :

  1. Muszę przyznać, że Paryż jest piękny, ale jakoś mnie do niego nie ciągnie.
    Piękna sukienka

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo, bardzo mi się podoba- zwłaszcza wersja z trampkami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ty zachwycasz w tej sukience:) A Paryż na Twoich zdjęciach kusi bardzo mocno :)

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne widoki, piękna stylizacja :) idealnie komponuje się z miejscem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Znasz zasady ubierania, interesujesz się modą, jesteś na prawdę ładną kobietą a wielokrotnie popełniasz gafy modowe. Zawsze ubieramy się tak żeby pokazywać walory a ukrywać wady, ty ciągle eksponujesz nogi a niestety nie należą do zgrabnych, to nie jest hejt ani złośliwość z mojej strony. Nosisz te krótkie, falbaniaste sukienki, myślę, że one nie są dla Ciebie w dłuższych rzeczach wyglądasz o wiele korzystniej. Te falbaneczki, kuse sukienki robią z ciebie dzidzię piernik i pokazują największą twoją niedoskonałość nogi. Oczywiście noś się jak chcesz ale musisz się liczyć z tym, że pisząc bloga może ktoś wyrazić opinię negatywną.

    pozdrawiam, w tej sukience wyglądasz super.

    OdpowiedzUsuń
  6. Po pierwsze maga zazdroszczę wyjazdu!! Po drugie cudne zdjęcia, a po trzecie Ty wyglądasz rewelacyjnie, takie moje wyobrażenie o Paryżu i paryżankach, i Twoja sukienka ;)
    Dla mnie rewelacja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę i dziękuję za komentarz :)

      Usuń
  7. Piękne zdjęcia, ostatnie jest zachwycające :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna sukienka! Bardzo do CIebie pasuje! Klaudia J

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie wybralabym.sie do Paryża :) sukienka pasuje do klinatu:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sukienka bardzo Ci pasuje, jak i pasuje do klimatu Paryża :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Paryż tak ładnie się prezentuje na zdjęciach. Czy rzeczywiście tam tak jest czy to tylko złudzenie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście jest taki piękny! :) Osobiście to miasto mnie pochłania za każdym razem :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  12. Najlepsza i najpiękniejsza dzielnica Paryża :) Stylizacja super :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo podoba mi się to zestawienie białych i czerwonych pasów. A na tle Paryża ta stylizacja prezentuje się rewelacyjnie. Cudne zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Malownicze krajobrazy, przepiękne zdjęcia i cudowna sukienka :)
    Francja z samej nazwy już pięknie brzmi, ale nie spodziewałam się, że w rzeczywistości jest tak piękna!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Swietna stylizacja na Paryz! Latem tez chodze w podobnych sukienkach, sa przewiewne, wygodne no i pieknie wygladaja :) Widze, ze rowniez postawilas na wygodne buty, inaczej Paryz trudno sie zwiedza...

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie w tym Paryżu! Sukienka dobrze wpasowała się w styl miasta ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepiękna sukienka, cudnie wyglądasz! <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Doskonale wyglądasz w pionowych paskach. Świetne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń