wtorek, 12 lutego 2019

Niedziela z Chanel, Versace i Diorem. Kunstgewerbemuseum w Berlinie


W miniony weekend odwiedziłam berlińskie Kunstgewebemusem, które jest jedną z najbardziej imponujących galerii prezentujących modę oraz design. Możemy podziwiać tu stroje z XVIII wieku, pierwsze projekty haute couture oraz ubrania od takich guru mody jak Dior, Chanel czy Schiaparelli. Do 3 marca 2019 roku można dodatkowo nasycić wzrok widokiem ponad 500 kolii, naszyjników i strasowych klejnotów sygnowanych przez największych projektantów.

Wystawę otwierają suknie z 1855 roku uszyte z krynoliny i sztywnej tafty. W dalszej części oglądamy suknie ojca haute couture - brytyjczyka Charlesa Fredericka Wortha, który jako pierwszy w historii zorganizował sezonowe pokazy z udziałem modelek. Na wystawie szczególne miejsce mają ubrania z lat 20-tych XX wieku, a wśród nich rozsławiona sukienka "Sorento" z 1927 roku, projektu Jeanne Lanvin, w której tańczono awangardowe tańce, takie jak: jazz, charleston czy shimmy. Sukienka została wykonana z jedwabnego woalu pokrytego błyszczącymi, niebieskimi cekinami. Do dziś kolor ten pojawia się w kolekcjach domu mody Lanvin.

Kolejno możemy zachwycać się sukienkami i garsonkami od Coco Chanel, Schiaparelli oraz Diora. Na mnie największe wrażenie zrobiła krótka, wieczorowa sukienka od Diora z 1955 roku, bogato zdobiona, odcinana w pasie i niezwykle dziewczęca. Nie mogłam oderwać od niej wzroku.

Na wystawie znajdziemy również geometryczne sukienki od Cristobala Balenciagi, małą czarną Pierre Cardin, mini od Paco Rabanne oraz suknie Versace. 

Gdybym miała tę wystawę porównać do wystawy Christiana Diora, którą miałam przyjemność zwiedzić w Paryżu, to ta berlińska jest o wiele skromniejsza. Niemniej, na pewno warto ją zobaczyć. Tutaj możecie obejrzeć relację z wizyty w muzeum w Paryżu.

Na ten dzień wybrałam vintage sukienkę, którą upolowałam w second handzie. Jest wykonana w 100% z wełny, idealnie skrojona i uszyta z największą starannością. Uzupełniłam ją czółenkami w kolorze jasnego beżu oraz torebką w podobnej tonacji kolorystycznej. We włosy wpięłam spinkę w kształcie liścia (koniecznie zaopatrzcie się w spinki do włosów, jeśli ich jeszcze nie macie, ponieważ będzie to jeden z najgorętszych trendów nadchodzącego sezonu), która nawiązuje do biżuterii z tym samym motywem. Na ramiona narzuciłam karmelowy płaszcz.

Suknie z 1855 roku
Jean-Philippe Worth -1895
Francja 1927
Cristobal Balenciaga 1940
Elsa Schiaparelli
Chanel
 Yves Saint Laurent dla Christian Dior - 1959
 Gabrielle "Coco" Chanel - 1955
  Yves Saint Laurent dla Christian Dior - 1959
 Cristobal Balenciaga 1965
 Christian Dior - 1955
Christian Dior

płaszcz/coat - Promod
sukienka/dress - vintage
buty/shoes - Paso a Paso [tutaj]
torebka/bag - Reserved
spinka do włosów/hair clip - Bijou Brigitte
biżuteria/jewelry - YES [tutaj, tutaj, tutaj, tutaj]
zegarek/watch - Daniel Wellington [tutaj]


12 komentarzy :

  1. Niektóre projekty są tak ponadczasowe, że chętnie bym je włożyła dzisiaj! Buty są wygodne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z wielką rozkoszą zabrałabym kilka sukienek do mojej szafy :)
      Z butami przez kilka pierwszych dni się nie lubiliśmy (obtarły mnie strasznie), ale jak to ze skórą bywa musiała się ułożyć i teraz są bardzo wygodne :)

      Usuń
  2. Trzeba przyznać, że miałaś zacne towarzystwo. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękną masz spinkę we włosach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu, bardzo spodobał mi się "spinkowy" trend :)

      Usuń
  4. Masz śliczne nogi! Stworzone do klasycznych, eleganckich czółenek. Świetna sesja, piękny styl...nie za dużo tych "słodyczy"? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz to już zdecydowanie czuję się jak w candy shopie ;) Dziękuję za tyle miłych słów :)

      Usuń