Jak zerwać z toksyczną przyjaźnią?

Ten wpis będzie zupełnie inny niż wszystkie poprzednie, ponieważ dzisiaj chciałam się z Wami podzielić pewną historią, która ma dla mnie szczególne znaczenie. Może znajdzie się tu kilka osób, które po jej przeczytaniu postanowią coś zmienić w swoim życiu.

Bohaterem opowieści będzie Pan X.

Poznaliśmy się wiele lat temu, a pamiętam ten dzień jakby to było wczoraj. Koleżanka o imieniu Basia, postanowiła wprowadzić Pana X w towarzystwo. Ja właśnie skończyłam drugą klasę szkoły podstawowej i wyjeżdżając do babci na wieś na wakacie, postawiłam Pana X zabrać ze sobą. Miałam tam super koleżanki i też chciałam, żeby go poznały. Niestety, jednej z nich ta nowa znajomość zaszkodziła do tego stopnia, że wylądowała w szpitalu. Wówczas rodzice dowiedzieli się o istnieniu Pana X i szybko wybili mi z głowy tę znajomość. W ramach naprawy popełnionego błędu, Mama nakazała iść do kościoła dwa kilometry na kolanach (poszłam na nogach), a rodzina opowiadała to zdarzenie na każdym obiedzie, spotkaniach, na weselach i pogrzebach. Zdarza im się to do dziś 😊. Teraz ta historia jest równie zabawna dla mnie, ale w oczach 9-latki zupełnie taka nie była. Z koleżanką Basią dostałam zakaz kolegowania się. I tak przez wiele lat Pan X dla mnie nie istniał. Zdarzały się nam jakieś pojedyncze spotkania podczas imprez w liceum, ale bardziej dla „szpanu”. Do dziś nie rozumiem po co.

Potem przyszły studia i jak to na studiach bywa, siedzenie do rana nad książkami. Większość znajomych z tamtego okresu znała się z Panem X bardzo dobrze. To właśnie z nim były najlepsze przerwy od nauki i najlepsze imprezy. W taki oto sposób zyskałam niechlubnego towarzysza na długi okres mojego życia.

Jak się zakończyła nasza znajomość?

Pan X, czyli papieros, który tak uwielbiała sama Coco Chanel zaczął mi przeszkadzać po 30-stce. Czułam się coraz gorzej, coraz więcej ludzi z towarzystwa przestawało palić. Ja natomiast uwielbiałam usiąść z lampką wina i papieroskiem, najlepiej smakował z poranną kawą. Paliłam najsłabsze papierosy na rynku, ale jednak papierosy. Strach przed rzuceniem palenia był dla mnie ogromny. Jak i czym miałabym zastąpić tę pustkę, którą pozostawi po sobie? Czy przytyję? A jak się zdenerwuję, to co mnie uspokoi? Pytań w mojej głowie było sporo, przy okazji toczyła się w niej nieustanna walka. Z jednej strony wiedziałam, że papierosy szkodzą, że czuję się coraz gorzej, ale z drugiej bardzo to lubiłam. Zatem dlaczego miałabym z tego zrezygnować?

W pewnym momencie poczułam się totalnie zmęczona tą walką. I tak, wraz z nadejściem nowego, 2018 roku, postanowiłam, że rzucam palenie. Jednak dałam sobie trochę czasu na edukację w tym temacie.

Po przeczytaniu „całego” Internetu i kilku książek, wiedziałam już, że jestem uzależniona od nikotyny. A w całym swoim życiu od nikogo ani niczego nie chciałam być uzależniona. I tak jak heroinista musi dostać dawkę kokainy, tak mój organizm potrzebował dawki nikotyny. Powoli uświadamiałam sobie wszystkie aspekty mojego uzależnienia i dokładnie rok temu, w dniu 07.11.2018 roku, zapaliłam ostatniego papierosa.

Wiem, że już nigdy więcej nie zapalę. Nie przeszkadza mi kiedy ktoś pali w moim towarzystwie. Nie stałam się również zwariowaną przeciwniczką palenia. Każdy palacz wie, że palenie jest nałogiem i że szkodzi.

Nie napiszę Wam złotych rad o tym, jak rzucić palenie, bo ich nie ma. Każdy z nas jest zupełnie inny, każdy potrzebuje innych wskazówek i innych bodźców. Moim zdaniem najważniejsze jest to, aby zrozumieć swój problem i chcieć stawić mu czoła.

Podzieliłam się z Wami tą historią z kilku powodów.

Po pierwsze, każdy ma słabości i nie wszystko, jak się niekiedy wydaje u innych, jest takie idealne jak na zdjęciach.

Po drugie, może jest tu ktoś, kto chciałby zrobić krok w kierunku zerwania z nałogiem i ten wpis mu w tym pomoże?

Po trzecie, jestem z siebie bardzo dumna, że mi się udało. Zawsze, kiedy coś mi nie wychodzi, albo nie mogę czegoś zrobić, to powtarzam: „rzuciłaś palenie, teraz możesz wszystko”.

sukienka – H&M (w innej stylizacji tutaj)
ponczo – F&F (w innej stylizacji tutaj)
sweter – second hand (w innej stylizacji tutaj i tutaj)
torebka – second hand
kozaki – Venezia

Udostępnij: