poniedziałek, 15 października 2018

Na chłopczycę, czyli wytworna historia damskiego garnituru


Sukienki zawsze będą numerem jeden w mojej szafie, ale od czasu do czasu lubię przełamać zwiewność i delikatność swoich stylizacji mocnym męskim akcentem. Założenie przez kobiety spodni w XIX wieku było pierwszym prawdziwym przywłaszczeniem sobie przez nie elementu męskiej garderoby i wiązało się z ruchem na rzecz reformy damskiego ubioru oraz prawa kobiet do głosowania. 

Prekursorką noszenia męskich garniturów była wszechstronnie utalentowana Marlene Dietrich, która wprost hipnotyzowała odbiorców swoją grą aktorską, śpiewem i oczywiście wyglądem. Często nosiła bardzo kobiece ubrania - zdobne kapelusze, oszałamiające suknie balowe czy skąpe stroje odsłaniające nogi. Ale nie mniej rzadko sięgała po męskie garnitury. W filmie "Maroko" z 1930 roku, zagrała rolę piosenkarki z nocnego klubu, gdzie wystąpiła w czarnym fraku. Ponieważ Dietrich nosiła garnitury także poza ekranem, to wytwórnia filmowa, z którą była związana wykorzystywała styl ubierania się aktorki, kreując tym samym jej wizerunek. Na plakatach Marlene uwieczniono ubraną w szary garnitur, czarny golf i beret, a na premierę filmu gwiazda wybrała smoking. 

Jednak długo wcześniej przed Dietrich bo około 1872 roku, sławna francuska aktorka Sarah Bernhardt zagrała osiemnaście męskich głównych ról, na czele z Hamletem. Była zwolenniczką noszenia spodni przez kobiety, mimo że było to we Francji wówczas zabronione. 

Drugą gwiazdą kojarzoną z damskim garniturem była Katharine Hepburn. Wybierała nieco luźniejsze fasony skrywające damską figurę. W czasach femme fatale mocno wyróżniała się swoimi stylizacjami.

Nastały lata 40-te, w których moda damska mocno się zmilitaryzowała, ale spodnie nadal były rzadkością. Lata 50-te to zachwyt kobiecymi kształtami i sukienkami podkreślającymi talię. Przełomem okazał się dopiero Saint Laurentowski "Le smoking" w 1966 roku. Ten bazujący na męskim smokingu, bardzo prosty i nieodparcie kobiecy strój otworzył damskim spodniom drogę na salony. 

Yves Saint Laurent mówił: "Smoking jest tym niezbędnym elementem stroju, z którego cały czas dowiadujemy się czegoś o modzie. Ponieważ wiąże się on ze stylem, a nie z modą. Moda przychodzi i odchodzi, a styl jest wieczny."

Koniecznie dajcie znać w komentarzach czy lubicie damskie garnitury. Tutaj znajdziecie również wpis z ubiegłego roku w "męskim stylu".

Przypominam o 10% zniżce na cały asortyment do sklepu internetowego Lemoniade. Wystarczy wpisać hasło MONIKA podczas składania zamówienia. 


garnitur/suit - Lemoniade [tutaj]
golf/turtleneck - Vintage
torebka/bag - Hollie Warsaw [tutaj]
buty/shoes - Zara [tutaj]
kaszkiet/cap - H&M [podobna tutaj]


10 komentarzy :

  1. To co w XIX wieku było zbrodnią, wszystkim wyszło na dobre. Dobrze, że panowie nie zawłaszczyli czegoś paniom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamilu, oglądając aktualne trendy w modzie męskiej, już czasem sama nie wiem czy jednak Panowie Panią czegoś nie podkradają z garderoby ;)

      Usuń
  2. Cudowny ten kaszkiet, mam bardzo podobny :) Bardzo lubie tak jak Ty nosic sukienki, ale od czasu do czasu warto przełamać swój styl i ubrać się nieco inaczej :) Bardzo pasuje Ci taki styl chłopczycy. Pozdrowienia Monia. www.asfashion.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, czasem przełamać rutynę nie tylko w modzie :D
      Pozdrawiam gorąco :*

      Usuń
  3. Świetnie, że przybliżasz historię. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Patrycjo, uwielbiam w niej topić swoje szpony :D

      Usuń
  4. Rewelacja! Czerń i beż - to się nie może nie udać! :) Super wyglądasz!

    www.makesitsimple.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monia, dziękuję - słony karmel i gorzka czekolada to duet idealny :D

      Usuń
  5. Kurczę, muszę przyznać, że jeszcze do niedawna nie podobały mi się garnitury, jakieś takie to nie ładne i aseksualne mi się wydawało, a gdy pokazałam mojemu mężowi, kazał pukąć mi się w czoło, więc tym bardziej utwierdziłam się w przekonaniu, że będę wyglądać jak chłopczura, ale widząc takie zestawy jak Twoje, zmienia mi się chyba świadomość, że jednak można wyglądać w nich szykownie, kobieco i na prawdę genialnie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Garnitury potrafią być ultra seksowne :) Raz spróbujesz i już będziesz chciała nosić cały czas :D
      Uściski :)

      Usuń